zawór
Dodane przez Arecki dnia Luty 09 2014 23:14:26
Do tego urlicha olejowego- nie widać tego na zdjęciu, ale domniemam, że wylot zaworu bezpieczeństwa nie jest podłączony do kanalizacji, tylko będzie zalewał kotłownie wrazie zadziałania/testu albo awarii/przecieku.
powinien być ustawiony poziomo(głowica temostatyczna).
dokładnie tak jak "kombinujecie" z naturalną cyrkulacją powietrza - co do podłączenia "dolnego" to grzejnik , powinien być typu V-ko (a jeżeli nie jest ?)
kolega mirrzo pisał w którymś z postów że pewne rzeczy mu nie przeszkadzają pod warunkiem że właścicielowi również.
jeżeli chodzi o estetykę to podobno są "gusta i guściki" a z gustami się nie walczy.
powinniście się nauczyć odróżniać wadliwość instalowania pewnych urządzeń a estetykę ich montażu.
pewnie że od tego zależy co sobie pomyślimy o instalatorach , ale to co komuś się podoba - nam wcale nie musi sie podobać.
tylko że mimo wszystko będzie prawidłowo podłączone - trzymajmy się w tym przypadku
Z radosnej twórczości przypomniał mi się przypadek jak fachman hydraulik zrobił "podłogówkę" z gołej miedzi, a po wykonaniu wylewki , na drugi dzień uruchomił centralne, "żeby beton szybciej wysychał"
taki zawór z założenia ma utrzymywać stałą temperaturę w pomieszczeniu. A zatem musi jakoś "dowiedzieć się" jaka ona aktualnie jest, przez otwory w zaworze termostatycznym ma przeplywac powietrze o temperaturze pokoju. Jeśli głowica jest w pionie, jest cała podgrzewana przez ogrzane powietrze z rurki i regulacja jest zakłócona (moja teoria).
Co do zasilania bocznego i dolnego - chyba głównie walory estetyczne. Dodatkowo zasilanie dolne ma zastosowanie w nowym budownictwie, gdzie rury CO prowadzone są pod posadzką. Kolejną zaletą jest możliwość wymiany grzejnika z zasilaniem dolnym na grzejnik o innym wymiarze bez przeróbek.
Jeśli jestem w błędzie to proszę o sprostowanie
Dowiedziałem sie o tym od właścicieli jak robiłem instalację alarmowa i dziwiło mnie dlaczego posadzka zamienia się w piasek od zwykłego chodzenia...O dziwo ta instalacja jeszcze działa (jakies 8 lat) i płytki jeszcze nie odchodzą- bo oczywiście żadnego podmieszania nie ma